Notatki z plaży, pisane wtedy, gdy jest coś, co warto powiedzieć — i nie wcześniej.
Nic nie wiem o geologii. Zbieram je, bo są ładne — i ostatnio zaczęłam się zastanawiać, czy to wystarczy. (Wystarczy.)
Jest cicha presja, by każda nowa sztuka była większa, lepsza, bardziej skomplikowana. Próbuję jej odmówić.
O kolorze fali tuż przed jej załamaniem i o kamieniach, które przyniosłam z szarego poranka.
Kilka łagodnych uwag o życiu z biżuterią ze znalezionego kamienia, żeby została z Tobą na długo.
Dlaczego zaczęłam Aplotitę i czym ma się stać — małym aktem oddania zwyczajnym rzeczom.